Aktualności

Rekordowy rok wołomińskich strażaków

 

          Kończący się rok był wyjątkowo ciężki i pracowity dla całej rzeszy wołomińskich strażaków. Zarówno funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej jak i ich koledzy druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych mieli ręce pełne pracy. Jeszcze nigdy w historii naszej straży nie odnotowaliśmy aż tylu zdarzeń. Po raz pierwszy przekroczona została liczba 3000 interwencji w roku. Główną przyczyną tak drastycznego wzrostu liczby zdarzeń były pożary traw i lasów.

 

         

         Kolejny wykres obrazuje jak rozkładała się liczba zdarzeń w poszczególnych miesiącach roku z podziałem na pożary, miejscowe zagrożenia oraz alarmy fałszywe.  Jak widać już sam początek roku rozpoczął się nietypowo, gdyż w styczniu i lutym odnotowanych zostało po kilkadziesiąt pożarów traw. Przyczyną tak wczesnego występowania tego rodzaju zdarzeń była bardzo łagodna i sucha zima. Apogeum pożarów przypadło na miesiące marzec i kwiecień, kiedy to w przeważającej większości płonęły suche pozostałości roślinne na nieużytkach rolnych, poboczach dróg czy nasypach kolejowych. Zwykle sytuacja na trwale uspokaja się wraz z rozpoczęciem okresu wegetacji roślin. W tym roku było jednak trochę inaczej. Wyraźny spadek liczby pożarów odnotowaliśmy jedynie w maju. Kolejne miesiące ze względu na brak opadów deszczu i spowodowaną tym długotrwałą suszę upłynęły strażakom głównie na gaszeniu pożarów traw, a w lipcu i sierpniu także lasów. W licu odnotowaliśmy największą w całym roku ilość miejscowych zagrożeń, co było w głównej mierze związane z duża aktywnością pszczół, os i szerszeni. Owady budując gniazda w bezpośrednim sąsiedztwie ludzi, najczęściej na poddaszach i strychach powodowały bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. Dzięki dużemu zaangażowaniu i skutecznym działaniom strażaków nie doszło do żadnego pożaru, który nie byłby możliwy do ugaszenia siłami własnymi powiatu wołomińskiego. Średnia wielkość pożarów lasów oraz nieużytków rolnych wyniosła 6,79 ha czyli niewiele więcej w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy wartość ta wyniosła 4,46 ha. Większość pożarów udawało się ugasić w zarodku, co przełożyło się na znaczne ograniczenie strat materialnych.

 

Tekst: st.kpt. Grzegorz Daniłowicz

piątek, 21, wrzesień 2018

Maciej Komorowski 511-554-737